Szkoda, że hotel nie uprzedza o ekstremalnym wjeździe do garażu - jest to ostry i krótki zjazd połączony z bardzo ostrym zakrętem na bardzo małej przestrzeni. Drobny błąd przy tym niecodziennym w końcu manewrze grozi wjazdem w transformator. Osobiście wolałabym spędzić weekend w Krakowie bez takich emocji, albo przynajmniej być o takiej sytuacji uprzedzona, tymczasem obsługa o tym nie uprzedza, nie ma też tablicy ostrzegawczej.
Uwaga na garaż w Astorii! Jeśli nie jesteś mistrzem ekstremalnych manewrów na małej przestrzeni, grozi Ci, że wylądujesz w transformatorze. Poza tym OK.